Europejskie Święto szachów w katowickim Spodku

DSC_7939a

W dniach 15-17 grudnia 2017 roku w katowickim Spodku zostały rozegrane Mistrzostwa Europy w szachach błyskawicznych i szybkich. Głównym organizatorem zawodów była Europejska Unia Szachowa oraz Śląski Związek Szachowy. Zawody były rekordowe pod względem ilości uczestników – w blitzu (szachy błyskawiczne) zagrało 1091 zawodników, a w rapidzie (szachy szybkie) 1181 z 40 krajów. Jeszcze tylu uczestników nie wystąpiło w żadnych mistrzostwach Europy. Na starcie pojawiły się takie tuzy jak były mistrz świata w szachach Rusłan Ponomariow (Ukraina), Dawid Navara (Czechy) czy też Ernesto Inarkiev (Rosja) – światowa czołówka w szachach. W zawodach wzięła liczna grupa szachistów UKS Gim Dwójka (25 osób) pod okiem trenera Ryszarda Żądło.

Mistrzostwa mają specyficzną formułę, gdyż wszyscy szachiści grają w jednej grupie, co daje możliwości zagrania z arcymistrzami czy mistrzami międzynarodowymi każdemu miłośnikowi królewskiej gry. Przy szachownicy spotykają się duzi z małymi, starsi z bardzo młodymi, kobiety z mężczyznami. Wspólne analizy po zakończonej partii, czasami trudne ze względu na barierę językową. W taki sposób rodzą się znajomości, przechodzące w przyjaźnie między zawodnikami. Nie lada gratką, szczególnie dla juniorów jest uzyskanie autografów od arcymistrzów czy mistrzów międzynarodowych. Szczególnie oblegani przez łowców autografów byli młodzi polscy arcymistrzowie: Jan Krzysztof Duda, Kacper Piorun, Mateusz Bartel, Radosław Wojtaszek.

Zawodom towarzyszyła próba pobicia rekordu Guinnessa w najdłuższym maratonie szachowym. Jacek Gajewski, nauczyciel wychowania fizycznego z SP nr 62 w Katowicach, i Wojciech Waruga, cywilny pracownik jednostki Wojska Polskiego w Gliwicach, grali w specjalnym akwarium umieszczonym na antresoli Spodka bez przerwy przez 50 godzin i 2 minuty. Zaczęli w piątek o 10.00, a zakończyli w niedzielę w południe. Zawodnicy po każdej godzinie gry mieli pięciominutową przerwę. Próba bicia rekordu zakończyła się pełnym sukcesem.

W zawodach zwyciężyli faworyci, chociaż nie obyło się bez niespodzianek. Tomaszowscy szachiści na Mistrzostwa pojechali w nagrodę za całoroczną wytężoną pracę. Rezultatów na miarę medali nie osiągnęli, ale kilkunastu z nich zdecydowanie poprawiło swoje rankingi Elo i to bardzo cieszy trenerów. Miłym akcentem pobytu w Katowicach było wylosowanie przez Miłosza Byczuka nagrody finansowej w postaci 100 euro. Słowa podziękowania należą się rodzicom, którzy sprawowali opiekę nad tomaszowską ekipą: Renacie Wojciechowskiej, Dorocie Łagowskiej, Beacie Wojtowicz, Małgorzacie Krawczyk, Jarosławowi Krupie.